<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kryczuś</title>
	<atom:link href="http://blog.kryczus.pl/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.kryczus.pl</link>
	<description>Komentator niesfornej rzeczywistości</description>
	<lastBuildDate>Sun, 29 Aug 2010 19:48:47 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>241. Po wakacyjnie.</title>
		<link>http://blog.kryczus.pl/?p=490</link>
		<comments>http://blog.kryczus.pl/?p=490#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Aug 2010 23:21:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[CD]]></category>
		<category><![CDATA[Chylińska]]></category>
		<category><![CDATA[empik]]></category>
		<category><![CDATA[Hey]]></category>
		<category><![CDATA[lato]]></category>
		<category><![CDATA[morze]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kryczus.pl/?p=490</guid>
		<description><![CDATA[Tydzień nad Morzem Bałtyckim zaowocował umiarkowaną opalenizną, która pojawiła się po intensywnym prosiaczkowym różu. Szczególnie interesujące pamiątki to: irytujące swędzące cielsko, po owym jednym dniu wystawianiu swoich czterech liter na słońce (dodam tylko, że resztę tygodnia musiałem spędzić już pod parasolem, gdyż dalsze dopieszczanie się słońcem mogłoby spowodować kolejną wycieczkę, ale tym razem do szpitala.). [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tydzień nad Morzem Bałtyckim zaowocował umiarkowaną opalenizną, która pojawiła się po intensywnym prosiaczkowym różu. Szczególnie interesujące pamiątki to: irytujące swędzące cielsko, po owym jednym dniu wystawianiu swoich czterech liter na słońce (dodam tylko, że resztę tygodnia musiałem spędzić już pod parasolem, gdyż dalsze dopieszczanie się słońcem mogłoby spowodować kolejną wycieczkę, ale tym razem do szpitala.).</p>
<p>Po za tym mam stos książek do przejrzenia. Mój wujek mi je przyniósł, gdyż miałby zostać w najlepszym przypadku przerobione na śliczną rolkę papieru toaletowego. Te które mi nie przypadną mi do gustu oddam chyba do jakieś biblioteki. Nie miałbym serca ich wyrzucać, czy też spalić bez skrupułów. Książki od pewnego czasu stały się dla pewną wartością i dziwi mnie, że inni tak chętnie się ich pozbywają.</p>
<p>Będę musiał się zebrać moje groszówki i kupić bilet miesięczny, ale najpierw zaatakuję Empik, by odebrać zamówione płyty (<a href="http://www.empik.com/milosc-uwaga-ratunku-pomocy-hey,prod23940091,muzyka-p">1</a> i <a href="http://www.empik.com/winna-chylinska-agnieszka,160101,muzyka-p">2</a>).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kryczus.pl/?feed=rss2&amp;p=490</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>240. Znowu</title>
		<link>http://blog.kryczus.pl/?p=483</link>
		<comments>http://blog.kryczus.pl/?p=483#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Jul 2010 22:00:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Hey]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kryczus.pl/?p=483</guid>
		<description><![CDATA[Udało mi się zmienić znaczną część moje szafy do połowy walizki. Fantastyczne panie domu nie mają w tej kategorii ze mną żadnych szans. Kolejny raz wyjeżdżam na wieś. Tym razem jednak na znacznie krócej niż w zeszłych latach. W sumie zbuntowałbym się i tupałbym nóżkami, że wyjeżdżać nie mam zamiaru, ale ta owa wieś ma [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Udało mi się zmienić znaczną część moje szafy do połowy walizki. Fantastyczne panie domu nie mają w tej kategorii ze mną żadnych szans. Kolejny raz wyjeżdżam na wieś. Tym razem jednak na znacznie krócej niż w zeszłych latach. W sumie zbuntowałbym się i tupałbym nóżkami, że wyjeżdżać nie mam zamiaru, ale ta owa wieś ma swój atut. Mieszka tam babcia M., a ja naprawdę uwielbiam tę kobietę, tym bardziej iż nie jest labilna jak większość osób w jej wieku.</p>
<p>Fartuchy medyczne mam, podstawowe narzędzia mam, więc od września mogę zaczynać bawić się w gipsie, wosku i innych substancjach, z których można coś ulepić lub wyrzeźbić. Martwię się trochę o kieszeń taty, gdy będzie musiał kupić mi jakiś mikrosilnik, ale nieco później.</p>
<p>Moi znajomi mnie śmieszą, ja nie będę studiował na UŚ, ale jest bardziej doinformowany niżeli przyszli studenci w kwestii: Co? Jak? Dlaczego?<br />
Dziwne&#8230;</p>
<p><script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=2tVBBj1FoXW&#038;login=w98&#038;width=250&#038;bg=ffffff"></script><br />
Hey &#8211; Mahjong</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kryczus.pl/?feed=rss2&amp;p=483</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>239. Skwierczę.</title>
		<link>http://blog.kryczus.pl/?p=478</link>
		<comments>http://blog.kryczus.pl/?p=478#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Jul 2010 17:47:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[lato]]></category>
		<category><![CDATA[Makowiecki band]]></category>
		<category><![CDATA[plany]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kryczus.pl/?p=478</guid>
		<description><![CDATA[Tak, wysokie temperatury powodują, że całe moje ciało rozpływa się. Słońce uparcie chce zamienić moje marne ciało w przerośniętą rodzynkę. Paranoja. Jeszcze niedawno narzekałem na „listopad” w maju, a teraz&#8230; Teraz oczekuję deszczu. Niestety czarne chmury nie lubią chyba moich stron? Obraziły się? Mam zajęcie na kolejne trzy lata. Tak jak zapowiadałem wcześniej będzie to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tak, wysokie temperatury powodują, że całe moje ciało rozpływa się. Słońce uparcie chce zamienić moje marne ciało w przerośniętą rodzynkę. Paranoja. Jeszcze niedawno narzekałem na „listopad” w maju, a teraz&#8230; Teraz oczekuję deszczu. Niestety czarne chmury nie lubią chyba moich stron? Obraziły się?</p>
<p>Mam zajęcie na kolejne trzy lata. Tak jak zapowiadałem wcześniej będzie to nauka na <a href="http://www.studium-med.zabrze.pl/index.php?option=com_content&#038;view=article&#038;id=53&#038;Itemid=71">technika dentystycznego</a>. Dzień przed zakończeniem rekrutacji stwierdziłem, że jednak oferta edukacyjna Uniwersytetu Śląskiego nie daje mi tego, czego bym oczekiwał. Nie uwielbiam chemii do tego stopnia, by spędzać nad nią całe dnie, a większość kierunków jakie wybrałem właśnie z nią były związane. Tym bardziej, że ja od dość długie czasu mam ochotę zająć się ludzkimi zębiskami.<br />
Ogólny plan jest taki, że w ciągu tych trzech lat poprawię rozszerzoną maturę z biologii i chemii,  jeżeli wynik będzie odpowiedni, to wtedy spróbuję dostać się na masochistyczny kierunek lekarsko-denstyczny. W przypadku braku widocznych zmian mojej wiedzy zwrócę się do <a href="http://www.swsim.edu.pl/">SWSIM</a> i zapytam grzecznie czy może nadałbym się na grafikę komputerową? Kto wie&#8230; Poza tym ryjąc w gipsie i robiąc odlewy protez dla starszych pań i robiąc aparaty ortodontyczne dla niedoskonałej młodzieży (i nie tylko), na pewno znajdę chwilę na refleksję czy aby na pewno na kierunek numer jeden się nadaję.<br />
Nie czuję się szczególnie rozżalony z powodu, iż moi znajomi będą mieć tą niezwykłą rangę studenta. Tak, mogę poczuć w pewnych momentach pewien „dyskomfort”, ale zginie w zabieganiu i codziennych bardzo długich wycieczkach do Zabrza (1,5h w jedną stronę. O zgrozo!).<br />
Hm&#8230; Moi rodzice z tą świadomością mają chyba większy problem.</p>
<p>To byłoby na tyle przebłysków mądrości mojej (niby) wspaniałej głowy.<br />
Jakieś inne propozycje?</p>
<p><object width="150" height="100"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/_lOhacZK7g0&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1?rel=0&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/_lOhacZK7g0&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1?rel=0&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="150" height="100"></embed></object><br />
Makowiecki band &#8211; Spełni się</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kryczus.pl/?feed=rss2&amp;p=478</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>238. Jednolicie.</title>
		<link>http://blog.kryczus.pl/?p=476</link>
		<comments>http://blog.kryczus.pl/?p=476#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Jun 2010 22:40:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[Myslovitz]]></category>
		<category><![CDATA[obserwacje]]></category>
		<category><![CDATA[rocznica]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kryczus.pl/?p=476</guid>
		<description><![CDATA[Dni mijają w ekspresowym tempie. Czas osiągnął taką szybkość, że granica pomiędzy dniem a nocą zatarły się zupełnie. Nie przespane noce z byle powodu stały się czymś zupełnie normalnym. To zabawne, że gdy na kark dyszała mi zmora różnego typu „zaliczeń” w szkole (od tych małych do tych ogromnych), sen był obowiązkiem – ponad wszystko! [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dni mijają w ekspresowym tempie. Czas osiągnął taką szybkość, że granica pomiędzy dniem a nocą zatarły się zupełnie.  Nie przespane noce z byle powodu stały się czymś zupełnie normalnym. To zabawne, że gdy na kark dyszała mi zmora różnego typu „zaliczeń” w szkole (od tych małych do tych ogromnych), sen był obowiązkiem – ponad wszystko!</p>
<p>Stwierdziłem, że dorosłość w tym pełnym wymiarze jest przerażająco nudna. Był weekend spędzony u babci na wsi i po za paroma miłymi akcentami od czterech ścian odbijały się te same tematy co zwykle, odkrywcze wnioski, które odkrywczymi przestały być już dawno temu i do tego  te hektolitry gdybań mogą naprawdę zmęczyć człowieka. Gdzie wy się nauczyliście tej idiotycznej i bezsensownej mentalności? Gatka-szmatka i brak zmian z jakiejkolwiek strony&#8230; Chyba nigdy nie będę w pełni społeczną istotą, by to pojąć.</p>
<p>Chciałem jeszcze dodać, że 12 czerwca minęło sześć lat od momentu założenia bloga na serwisie blog.pl. W sumie przeprowadzka trwa dalej, gdyż nie przeniosłem jeszcze wszystkiego. Brak chęci z mojej strony.</p>
<p>PS<br />
Moje notki przestają mieć sens czy tylko mi się wydaje?</p>
<p><object width="150" height="100"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/vD5ZTiWZmfk&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x2b405b&#038;color2=0x6b8ab6"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/vD5ZTiWZmfk&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x2b405b&#038;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="150" height="100"></embed></object><br />
Myslovitz &#8211; Sprzedawcy marzeń </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kryczus.pl/?feed=rss2&amp;p=476</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>237. Zonk</title>
		<link>http://blog.kryczus.pl/?p=472</link>
		<comments>http://blog.kryczus.pl/?p=472#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Jun 2010 09:55:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[Noisettes]]></category>
		<category><![CDATA[szablon]]></category>
		<category><![CDATA[Zabrze]]></category>
		<category><![CDATA[zdziwienia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kryczus.pl/?p=472</guid>
		<description><![CDATA[Wycieczkę do Zabrza można jak najbardziej zaliczyć do udanych, tym bardziej, że nie zgubiłem się w tym mieście. Dopiero teraz zaczynam doceniać możliwość posiadania prawa jazdy. Tłuc się w trzech autobusach w jedną stronę i w drugą, to stanowczo za dużo jak na moje zdziwaczałe błędniki. Droga z Bytomia do Zabrza prowadziła przez lasy, łąki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wycieczkę do Zabrza można jak najbardziej zaliczyć do udanych, tym bardziej, że nie zgubiłem się w tym mieście. Dopiero teraz zaczynam doceniać możliwość posiadania prawa jazdy. Tłuc się w trzech autobusach w jedną stronę i w drugą, to stanowczo za dużo jak na moje zdziwaczałe błędniki. Droga z Bytomia do Zabrza prowadziła przez lasy, łąki i pastwiska! Tak! Przez pastwiska&#8230; Z niedowierzaniem obserwowałem przez szybkę leżące wśród gęstej trawy mućki w brązowe łaty. Czy to aby był ten sam Śląsk, w którym żyję od dość dawna? Gdyby jeszcze słońce zechciało leniwie rozświetlić krajobraz, można było się pokusić o stwierdzenie, że jest nawet ładnie&#8230;</p>
<p>W sekretariacie <a href="http://www.studium-med.zabrze.pl/">szkoły</a>, w której składałem papiery, miła starsza sekretarka uświadomiła mnie na czym będzie polegał wstępny egzamin manualny. Zabawy z plasteliną? Oczywiście, że nie! To było by za proste, bo przecież każdy umie odwzorować obojętnie jaką figurkę w skali 1:1. Zdaniem będzie wyrycie w zaschniętym kawałku gipsu płasko rzeźby (w tym momencie liczę na was zduszony okrzyk przerażenia). Część osób twierdzi, że jestem ponoć inteligentny, skoro tak to dlaczego odnoszę wrażenie, iż jak ostatni dureń macham zardzewiałą motyczką przed słońcem? Czuję nutkę masochizmu w mojej postawie&#8230;.</p>
<p>W końcu nastał ten dzień. Na tym biednym kawałeczku sieci wynajmowanym nikczemnie za darmo pojawił się szablon zrobiony przeze mnie. Dumniej brzmi wordpress themes! Kodowanie nie jest w pełni mojego autorstwa, ale za następne sto lat już na pewno będzie. Obiecuję!</p>
<p>W ramach poprawy masochistycznych myśli:<br />
<object width="150" height="100"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/1-RI8-eSQoQ&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x3a3a3a&#038;color2=0x999999"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/1-RI8-eSQoQ&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x3a3a3a&#038;color2=0x999999" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="150" height="100"></embed></object><br />
<strong>Noisettes &#8211; Don&#8217;t Give Up</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kryczus.pl/?feed=rss2&amp;p=472</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>236. Wakacyjnie.</title>
		<link>http://blog.kryczus.pl/?p=463</link>
		<comments>http://blog.kryczus.pl/?p=463#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 May 2010 18:56:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[Koniec Świata]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[nuda]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kryczus.pl/?p=463</guid>
		<description><![CDATA[W końcu pogoda choć na chwilę się przeprosiła i mogę raczyć się słońcem. Już dawno mi takiego stanu pogodowego brakowało, tym bardziej, że przez całe dwa tygodnie moich matur lało prawie codziennie. Mam nadzieję, że całe moje wakacje nie będą mokre, chłodne i błotniste rodem z ponurego listopada. Co do samych pięknych matur osiągnę średnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W końcu pogoda choć na chwilę się przeprosiła i mogę raczyć się słońcem. Już dawno mi takiego stanu pogodowego brakowało, tym bardziej, że przez całe dwa tygodnie moich matur lało prawie codziennie. Mam nadzieję, że całe moje wakacje nie będą mokre, chłodne i błotniste rodem z ponurego listopada.<br />
Co do samych pięknych matur osiągnę średnie wyniki. Regułą jest, że im bardziej mi na czymś zależało tym gorzej mi poszło. Na szczycie wyników poniżej mojego zadowolenie znajdzie się chemia. W przyszłym roku stres mnie nie zeżre i spróbuję znowu, o! Jest przecież duże prawdopodobieństwo, że pierwszy raz jest trudny.</p>
<p>Teraz muszę znaleźć sobie jakieś twórcze zajęcie, ale nie będzie to praca. Do tej pory jeszcze nie udało mi się otrzymać zaświadczenie o braku przeciwwskazań do wykonywania zawodu/pracy. Jeden lekarz wystawić nie może, drugi mówi, że potrzebuje świstka od tego pierwszego&#8230; Burdel na kółkach proszę państwa! Mało to odkrywcze co prawda, jednak jest to dość irytujące.</p>
<p>Wracając do twórczych zadań, muszę napaść na bibliotekę i wypożyczyć parę książek. Przeglądając katalog z książkami zauważyłem, że David Benedictus opublikował oficjalną kontynuację Kubusia Puchatka o tytule <em>„<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Powr%C3%B3t_do_stumilowego_lasu">Powrót do Stumilowego Lasu</a>”</em>  i właśnie tę książkę (oraz pozostałe dwie części) mam ochotę wypożyczyć. W końcu co to za dorosły, który nie zna dziecięcych klasyków?</p>
<p>Ah, czytając <em>„Anioły i Demony”</em> Dana Browna natknąłem się na ciekawy fragment: <em>„Panie Langdon, nie pytałam pana, czy wierzy pan w to, co ludzie mówią o Bogu. Pytałam, czy wierzy pan w Boga. To jest różnica. Pismo Święte to opowieści&#8230; legendy i fakty historyczne opisujące ludzkie dążenie do do zrozumienia własnej potrzeby nadania życiu znaczenia. Nie proszę pana o wyrażenie opinii na temat literatury, tylko pytam, czy wierzy pan w Boga. Kiedy leży pan pod niebem usianym gwiazdami, czy ma pan poczucie świętości, czy czuje pan w głębi serca, że patrzy pan na dzieło Boga?”</em><br />
Mała kwintesencja tego, co przez ostatnie lata wypracowałem w tej kwestii. </p>
<p><script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=8cAfWA9OTI9&#038;login=w80&#038;width=220&#038;bg=ffffff"></script><br />
<strong>Koniec Świata &#8211; Oranżada</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kryczus.pl/?feed=rss2&amp;p=463</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>235. „Już za &#8230;”</title>
		<link>http://blog.kryczus.pl/?p=460</link>
		<comments>http://blog.kryczus.pl/?p=460#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 01 May 2010 12:02:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[lenistwo]]></category>
		<category><![CDATA[O`reggano]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kryczus.pl/?p=460</guid>
		<description><![CDATA[Mam już pełne wykształcenie średnie i pewnie z ledwością znajdę pracę przy zmywaku, czyli radość mnie aż rozpiera momentami. Tym samym odebrałem wczoraj czerwony świstek z moją jakże uroczą podobizną. Edukacyjne podsumowanie? Po długich dwunastu latach edukacji pojawił się ten pierwszy dostateczny i to z ojczystego języka naszego&#8230; Nie będę machał rękami i rzucał na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mam już pełne wykształcenie średnie i pewnie z ledwością znajdę pracę przy zmywaku, czyli radość mnie aż rozpiera momentami. Tym samym odebrałem wczoraj czerwony świstek z moją jakże uroczą podobizną.<br />
Edukacyjne podsumowanie?<br />
Po długich dwunastu latach edukacji pojawił się ten pierwszy dostateczny i to z ojczystego języka naszego&#8230; Nie będę machał rękami i rzucał na nikogo klątwy z tego powodu. Dziś rano padał przyjemny deszcz, więc będę miły.</p>
<p>Po za tym moje rodzynkowanie się skończyło. Wielka szkoda, bo już bardzo przywykłem do tego stanu rzeczy. Mam nadzieję, że będę utrzymywał z kimkolwiek kontakt, choć po za szkołą nigdy specjalnie mi to nie wychodziło. Zobaczymy&#8230;</p>
<p>Pstryknę palcami i już do ręki dostanę ten pierwszy arkusz maturalny. To śmieszne, że około trzydzieści pytań ma zadecydować o moich dalszych poczytaniach. Czy tylko ja widzę w tym paranoję? Po za tym wszyscy szaleją bo zbliżają się te terminy&#8230; A co robi Krzysztof? Z ledwością wydala w wyniku swojego lenistwa. Kiedyś będę musiał się wziąć za prezentację i chemię. Hm&#8230; Tylko kiedy? Odpowiedni termin dla mnie to przyszłe życie, o!</p>
<p><object width="150" height="100"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/z5aVEGeCk7k&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;color1=0x2b405b&#038;color2=0x6b8ab6"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/z5aVEGeCk7k&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;color1=0x2b405b&#038;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="150" height="100"></embed></object><br />
<strong>O`reggano &#8211; Nocą</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kryczus.pl/?feed=rss2&amp;p=460</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>234. Druga strona.</title>
		<link>http://blog.kryczus.pl/?p=457</link>
		<comments>http://blog.kryczus.pl/?p=457#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Apr 2010 09:46:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Epica]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[obserwacje]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kryczus.pl/?p=457</guid>
		<description><![CDATA[Za zimnych kodów binarnych w końcu wyłonił się ktoś bardziej ludzki. Data dziesiąty kwietnia jest teraz dla mieszanką dość kontrastowych wspomnień. Z jednej strony katastrofa w Smoleńsku, a z drugiej strony jest spotkanie miłe spotkanie w Katowicach z Yzoją. Wydawało mi się początkowo, że w ogóle nie będę się odzywał, jednak było inaczej. Jestem przekonany, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Za zimnych kodów binarnych w końcu wyłonił się ktoś bardziej ludzki. Data dziesiąty kwietnia jest teraz dla mieszanką dość kontrastowych wspomnień. Z jednej strony katastrofa w Smoleńsku, a z drugiej strony jest spotkanie miłe spotkanie w Katowicach z Yzoją.<br />
Wydawało mi się początkowo, że w ogóle nie będę się odzywał, jednak było inaczej. Jestem przekonany, że to przebiegło w ten sposób, gdyż staraliśmy się być ze sobą w tej wcześniejszej internetowej fazie szczerzy i właśnie z takim „zapleczem” było nam łatwiej.<br />
Będzie trzeba to powtórzyć m. in. z powodu zwrotu czapki. Tylko pogoda powinna być bardziej korzystna.</p>
<p>Z innej beczki;<br />
Od dłuższego czasu biernie śledzę te słowa i jestem nich całkowicie świadomy, przeglądałem te pseudo psychologiczne wywody, będące życzliwymi podpowiedziami i jestem zniesmaczony – mówiąc ładnie. Prosto i wyraźnie po głębokim przemyśleniu podaję do wiadomości stwierdzenie „A”, a ta banda dalej wtłacza do zbyt wrażliwego umysłu swoje „bla, bla, bla”, by naciągnąć oczekiwania do realiów. Tkają z tego wszystkiego jakieś dejanirowe wdzianko i jak kiepski handlarz próbują wcisnąć ten łach.<br />
Po głowie chodzi mi również jedno słowo: „niekonsekwencja”.<br />
Niekonsekwencja, niekonsekwencja, niekonsekwencja&#8230; Czy w ogóle można być niekonsekwentnym w standardowych relacji między ludzkich? Dla mnie to paranoja wbijać się z góry w określoną formę i tkwić w niej nieustanie. Najwidoczniej mój mózg jest jednak nieudolny, gdyż ma poważne luki w edukacji. Zatrzymał się na kategoriach ogólnikowych i zapomniał, że istnieją podkategorie, a nawet podpodkategorie. Nie nadaję się do aktywnego życia w grupie społecznej, ot co.<br />
Trzeba będzie się dostosować, by nie było zbędnej nadinterpretacji, a to co powiedziałem było jasne i wyraźne.<br />
Tak na marginesie jest bardzo cienka granica pomiędzy tym co dla kogoś jest całkowicie normalne, a czymś co może być dla drugiej osoby „niezwykłe”. Niby takie oczywiste, a jakie zaskakujące. </p>
<p><script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=a7UFUM8aswC&#038;login=raptor&#038;width=200&#038;bg=ffffff"></script></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kryczus.pl/?feed=rss2&amp;p=457</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>233. Trele morele</title>
		<link>http://blog.kryczus.pl/?p=446</link>
		<comments>http://blog.kryczus.pl/?p=446#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 31 Mar 2010 22:32:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[5w4]]></category>
		<category><![CDATA[lenistwo]]></category>
		<category><![CDATA[nuda]]></category>
		<category><![CDATA[wiosna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kryczus.pl/?p=446</guid>
		<description><![CDATA[Jestem zmęczony. Zmęczony moim nieróbstwem. Rzecz godna dłuższego zastanowienia, ale zwyczajnie mi się nie chce. Pogrążam się w tej paranoi i już koniuszki moich palców zbliżają się do owego nocnika. Tak na marginesie, to mały „cud”, że zabrałem się za tą notkę. Już prawie kwiecień. Dziwnie się czuję, bo nie nie chcę być niczyim rozczarowaniem. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem zmęczony. Zmęczony moim nieróbstwem. Rzecz godna dłuższego zastanowienia, ale zwyczajnie mi się nie chce. Pogrążam się w tej paranoi i już koniuszki moich palców zbliżają się do owego nocnika. Tak na marginesie, to mały „cud”, że zabrałem się za tą notkę.</p>
<p>Już prawie kwiecień.<br />
Dziwnie się czuję, bo nie nie chcę być niczyim rozczarowaniem. Eh&#8230;<br />
Zauważyłem ostatnio, że nawet marzyciele nie tworzą ścisłej grupy. Obserwacjami podzielę się innym razem.</p>
<p>Bez składu i ładu.<br />
Beznamiętnie.</p>
<p>PS<br />
Dwa koncerty Hey&#8217;a + Krzysztof = zastrzyk pozytywnej energii.</p>
<p><script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=7VhnoS4GswG&#038;login=kwasnemleczko&#038;width=200&#038;bg=ffffff"></script></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kryczus.pl/?feed=rss2&amp;p=446</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>232. Ostatki.</title>
		<link>http://blog.kryczus.pl/?p=438</link>
		<comments>http://blog.kryczus.pl/?p=438#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Feb 2010 20:46:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysiek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[5w4]]></category>
		<category><![CDATA[czas wolny]]></category>
		<category><![CDATA[Hey]]></category>
		<category><![CDATA[irytacje]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kryczus.pl/?p=438</guid>
		<description><![CDATA[Za niedługo moje ferie się skończą. Jutrzejszy ranek będzie prawdziwą katorgą i znowu będę musiał oglądać te pyszczki, do których nie czuję szczególnej sympatii. Dobrze, że nie jest ich zbyt dużo. Podsumowujące te dwa tygodnie: nie licząc kilku dni prac remontowych, to przerosłem sam siebie w moim lenistwie. Prawie każda minuta, które przeleciała przez moje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Za niedługo moje ferie się skończą. Jutrzejszy ranek  będzie prawdziwą katorgą i znowu będę musiał oglądać te pyszczki, do których nie czuję szczególnej sympatii. Dobrze, że nie jest ich zbyt dużo.<br />
Podsumowujące te dwa tygodnie: nie licząc kilku dni prac remontowych, to przerosłem sam siebie w moim lenistwie. Prawie każda minuta, które przeleciała przez moje palce została „okalona” (to najlepsze słowo) słodkim nieróbstwem&#8230; Cóż&#8230; Dobrze, że pamiętałem o oddychaniu, prawda?</p>
<p>Spotkanie z <a href="http://yzoja.pl">Yzoją</a> nie wypaliło, podziękowania przesyłamy pani k. Miała być odkrywcza niedziela przerywająca Krzysztofowy odpoczynek od ludzi. Mówi się trudno, ale to wymagało zmobilizowania mojego 5w4 tyłu. Nawet pogoda była sprzyjająca i udało mi się wstać o piątej w niedziele!</p>
<p>Również dziś AeNka nie wytrzymała chyba psychicznie. Z satysfakcją wyrzuciła mi, że przejrzała mnie, bo wie iż uczę się dniami i nocami urywając się z swoim kujoństwem. Do tego ta kipiąca satysfakcja.<br />
Jednak te dowody osobiste możecie sobie włożyć do kakaowej dziureczki, bo jak widać poziom podstawówko-przedszkolny mocno się trzyma (co u niektórych).<br />
Nauka dniami i nocami – chciałbym, żeby w tym momencie choć raz miała rację, o na niebiosa chciałbym!</p>
<p>Hm&#8230; Chyba znalazłem swoją motywację: „wyrwać się z tego miasteczka!”. To może być to. Od jutra nad tym popracujemy (od jutra).</p>
<p>PS<br />
Dlaczego momentami piszę w liczbie mnogiej? Hm&#8230;</p>
<p><object width="150" height="100"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/S19Vg8AUgAs&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;color1=0x2b405b&#038;color2=0x6b8ab6"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/S19Vg8AUgAs&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;color1=0x2b405b&#038;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="150" height="100"></embed></object><br />
Hey &#8211; Cisza, czas i ja</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kryczus.pl/?feed=rss2&amp;p=438</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
