Dni mijają w ekspresowym tempie. Czas osiągnął taką szybkość, że granica pomiędzy dniem a nocą zatarły się zupełnie. Nie przespane noce z byle powodu stały się czymś zupełnie normalnym. To zabawne, że gdy na kark dyszała mi zmora różnego typu „zaliczeń” w szkole (od tych małych do tych ogromnych), sen był obowiązkiem – ponad wszystko!

Stwierdziłem, że dorosłość w tym pełnym wymiarze jest przerażająco nudna. Był weekend spędzony u babci na wsi i po za paroma miłymi akcentami od czterech ścian odbijały się te same tematy co zwykle, odkrywcze wnioski, które odkrywczymi przestały być już dawno temu i do tego te hektolitry gdybań mogą naprawdę zmęczyć człowieka. Gdzie wy się nauczyliście tej idiotycznej i bezsensownej mentalności? Gatka-szmatka i brak zmian z jakiejkolwiek strony… Chyba nigdy nie będę w pełni społeczną istotą, by to pojąć.

Chciałem jeszcze dodać, że 12 czerwca minęło sześć lat od momentu założenia bloga na serwisie blog.pl. W sumie przeprowadzka trwa dalej, gdyż nie przeniosłem jeszcze wszystkiego. Brak chęci z mojej strony.

PS
Moje notki przestają mieć sens czy tylko mi się wydaje?


Myslovitz – Sprzedawcy marzeń

Tagi: , , , ,

(7) Komentarze:

  1. sMiley pisze:

    za dużo wolnego też ma swoje słabe strony, takie jak te Twoje nieprzespane noce.

    sens jest, jak najbardziej :D

  2. Olcia pisze:

    powracam! ^^
    chociaż jeszcze nie wiem, po co…
    ja też zawsze okazuję się być aspołeczna, taki urok.
    ;*

  3. powróciłam
    missmurder.

  4. „Nie przespane noce z byle powodu stały się czymś zupełnie normalnym.”
    dziękuję Krzysztofie.
    to urocze ^.^

    ach.
    mają sens, mają.

  5. marudnik pisze:

    Wydaje Ci się, wydaje. Też bronię się przed nudą…

    Dorosłość jest dziwna. Bardzo.

  6. per. pisze:

    Hektolitry gdybań – no mogą, mogą.

    Teoretycznie wszystko ma sens. Ale warto to sprawdzić empirycznie zanim się uwierzy :)

    Uwielbiam Myslo.

  7. Extinct pisze:

    Wydaje Ci się. Dobrze, ze w ogole dajesz znak zycia, bo niektórzy starzy bloggerzy zapomnieli o swoich internetowych dobytkach. A przynajmniej takie sprawiaja wrazenie.

Dodaj komentarz: