Za zimnych kodów binarnych w końcu wyłonił się ktoś bardziej ludzki. Data dziesiąty kwietnia jest teraz dla mieszanką dość kontrastowych wspomnień. Z jednej strony katastrofa w Smoleńsku, a z drugiej strony jest spotkanie miłe spotkanie w Katowicach z Yzoją. Wydawało mi się początkowo, że w ogóle nie będę się odzywał, jednak było inaczej. Jestem przekonany, [...]
Było, mięło, a świat faktycznie nie zawalił się. Nie było łez i żalu chyba również nie. Ostatnie długie tygodnie utwierdziły mnie w przekonaniu, że żyję w czymś niezdrowym i sprzecznym z moimi poglądami (?) – odczuciami (?). W każdym razie tą karykaturę związku można włożyć do pudełka z starymi szpargałami i teraz mogę tylko czekać, [...]
Przekręcając klucz w furtce już wiedziałem, że muszę zostawić część moich żalów w sieci. Tylko nie byłem świadomy, że tak długo będę gapił się w biały prostokąt Wirtera. Słucham piosenki Hey’a (tradycyjnie znajdzie się na końcu notki) i nie umiem zebrać do kupki kilku słów. Wewnętrznie czuję się źle, wręcz koszmarnie. Diagnoza mojego kalectwa emocjonalnego [...]






