236. Wakacyjnie.

W końcu pogoda choć na chwilę się przeprosiła i mogę raczyć się słońcem. Już dawno mi takiego stanu pogodowego brakowało, tym bardziej, że przez całe dwa tygodnie moich matur lało prawie codziennie. Mam nadzieję, że całe moje wakacje nie będą mokre, chłodne i błotniste rodem z ponurego listopada. Co do samych pięknych matur osiągnę średnie [...]

Read Users' Comments ( 9 )

233. Trele morele

Jestem zmęczony. Zmęczony moim nieróbstwem. Rzecz godna dłuższego zastanowienia, ale zwyczajnie mi się nie chce. Pogrążam się w tej paranoi i już koniuszki moich palców zbliżają się do owego nocnika. Tak na marginesie, to mały „cud”, że zabrałem się za tą notkę. Już prawie kwiecień. Dziwnie się czuję, bo nie nie chcę być niczyim rozczarowaniem. [...]

Read Users' Comments ( 5 )

219. Pam Pam…

Jest już październik, a ja siedzę i nie robię zupełnie nic! Lawiruję pomiędzy wypełnianiem moich podstawowymi obowiązków, a wszech ogarniającym lenistwem. To musi się w końcu zmienić. Powinienem w końcu zajrzeć do moich arkuszy z chemii – przerobienie połowy zbioru zadań nie czyni mnie gotowym do matury. Powinieniem zająć się reklamą reklamą OPB – moja [...]

Read Users' Comments ( 3 )