Teoretyczne gdyż w piątek minęło osiemdziesiąt osiem dni (o ile dobrze policzyłem) do tego cyrku zwanego maturą. Pomijając ten temat, muszę przyznać, że studniówkę można zaliczyć do udanych imprez, nie wiem gdzie zostawiłem mój ponury nastrój. Może został zadeptany podczas tupania nóżkami albo utopił się biedak w tym napoju, który swoją obecnością łamał punkt czwarty [...]
Północ była mglista i deszczowa. Sztuczne ognie były ledwo widoczne na mlecznym niebie. Ostatnia noc roku 2009 konstatowała do mojego samopoczucia. Czuję się dobrze. Ba! Bardzo dobrze!! Przez te kilka wolnych dni byłem bardzo szczęśliwy, bez konkretnych przyczyn. Prawdziwe słoneczne święta. Jedynym mankamentem jest to, że nie umiem zebrać słów i dokładnie tego opisać. Taki [...]






