230. Świat się nie zawali.

Było, mięło, a świat faktycznie nie zawalił się. Nie było łez i żalu chyba również nie. Ostatnie długie tygodnie utwierdziły mnie w przekonaniu, że żyję w czymś niezdrowym i sprzecznym z moimi poglądami (?) – odczuciami (?). W każdym razie tą karykaturę związku można włożyć do pudełka z starymi szpargałami i teraz mogę tylko czekać, [...]

Read Users' Comments ( 7 )

229. Teoretyczne sto dni.

Teoretyczne gdyż w piątek minęło osiemdziesiąt osiem dni (o ile dobrze policzyłem) do tego cyrku zwanego maturą. Pomijając ten temat, muszę przyznać, że studniówkę można zaliczyć do udanych imprez, nie wiem gdzie zostawiłem mój ponury nastrój. Może został zadeptany podczas tupania nóżkami albo utopił się biedak w tym napoju, który swoją obecnością łamał punkt czwarty [...]

Read Users' Comments ( 7 )

228. Dysfunkcja

Czułem, że to miało być oczyszczenie z moich ostatnich uczuć. Chciałem zwinąć w kłębek i zostawić złość, gniew oraz nieporozumienia na zaśnieżonym polu, gdzie ów twór skonałby w samotności i zimnie. Zapomniałem, że ten Tworek ma długie nóżki i szybko biega. Trudno się go pozbyć zwłaszcza, gdy nie ma się dobrej kondycji. Tworek stwierdził, że [...]

Read Users' Comments ( 13 )